Opozycja nie może pojąć, skąd wynika nieustająca przewaga sondażowa PiS. Przewiduję, że ta partia będzie rządzić 3 kadencje. Historia ma tendencję do powtarzania się. “@Domanski_Andrz Jako ekonomista wie Pan zapewne doskonale, że marża modelowa nie jest miarą zarobku koncernu, a jedynie odzwierciedla warunki makroekonomiczne. Marża modelowa jest kategorią rynkową i jest taka sama dla wszystkich rafinerii w regionie, różnicuje ją jedynie struktura produkcji” Miłosierdzie Boga. Jak dobrze powrócić do Niego, gdy się pogubiliśmy! Powtarzam jeszcze raz z naciskiem: Bóg nigdy nie męczy się przebaczaniem; to nas męczy proszenie Go o miłosierdzie. Ten, który zachęcił nas, byśmy przebaczali «siedemdziesiąt siedem razy» (Mt 18, 22), daje nam przykład: On przebacza siedemdziesiąt siedem razy. Dịch Vụ Hỗ Trợ Vay Tiền Nhanh 1s. Po 26 latach przerwy trasą kolejową z Kościerzyny do Gdyni pojadą pociągi pospieszne. Skład należący do PKP Intercity będzie jechał tamtędy nocą z Rzeszowa do Helu. To nie jedyny przewoźnik, który planuje organizować przewozy na linii przez Kaszuby do Gdyni. Ostatni pociąg pospieszny na linii 201 z Gdyni do Kościerzyny przejechał w 1990 roku. W późniejszych latach - po 2000 r. - można było zobaczyć w rozkładzie pociągi pospieszne, ale ostatecznie przewoźnicy decydowali się, że pociągi pojadą szlakiem przez Tczew. Na trasie królowały pociągi osobowe Przewozów Regionalnych. Od zeszłego roku natomiast jedynym przewoźnikiem pasażerskim na linii nr 201 jest spółka SKM. Ma się to jednak nieco zmienić, przynajmniej w okresie wakacyjnym. Na trasę wyjedzie pociąg Pociąg TLK Gemini będzie kursował w sezonie wakacyjnym, czyli od 25 czerwca do 1 września. Na trasie Rzeszów-Lublin-Hel przez Dęblin, Warszawę, Kutno, Toruń, Bydgoszcz, Kościerzynę i Gdynię. Uruchomienie tego połączenia pozwoli dojechać do atrakcyjnych turystycznie kurortów, na Kaszubach i w Borach Tucholskich - mówi Beata Czemerajda, rzecznik prasowy PKP umożliwić pasażerom sprawny dojazd, pociąg będzie kursował w godzinach nocnych, dzięki czemu z samego rana podróżni dojadą na Lubelszczyznę i Podkarpacie czy też w drugą stronę, nad Gemini jadący nad morze pojawi się w Wierzchucinie o godz. 3:50 i w Kościerzynie o godz. 5:10 (zgodnie z projektem rozkładu jazdy). W drodze powrotnej z Kościerzyny odjedzie o godz. a z Wierzchucina o godz. 1: też: Elektryfikacja kolei na Kaszuby. 100 km sieci trakcyjnej i dwa tory z Trójmiasta do Kościerzyny Eksperci: jedna jaskółka wiosny nie czyni- Zaplanowanie tego pociągu trasą przez Kościerzynę jest logiczną konsekwencją obserwowanej od mniej więcej kilkunastu miesięcy polityki władz PKP Intercity, zgodnie z którą rozwija się ofertę PKP IC na liniach niezelektryfikowanych - mówi Paweł Rydzyński, dyrektor ds. projektów transportowych w Zespole Doradców Gospodarczych "Tor"Eksperci jednak zadają pytanie: czy nocne godziny kursowania TLK Gemini będą atrakcyjne dla pasażerów chcących dostać się do kurortów na Kaszuby i w Bory? - TLK Gemini ma pomiędzy Gdynią i Bydgoszczą zaplanowane postoje w Kościerzynie i w Wierzchucinie. Ani jedna, ani druga stacja nie są celem podróży samym w sobie: stamtąd do ośrodków wypoczynkowych trzeba jeszcze dojechać. Co nie zmienia jednak faktu, że poszukiwanie przez PKP Intercity pasażerów na nowych trasach jest jak najbardziej chwalebne - mówi też: Katastrofa kolejowa pod Kościerzyną sprzed prawie 50 lat Pociągi Arrivy na torach z Kościerzyny do Gdyni?Co ciekawe, nie tylko PKP Intercity planuje wysłać pociągi na Kaszuby. Chce to zrobić także prywatny przewoźnik - spółka Arriva. Jej pociąg pojechałby z Bydgoszczy na Hel właśnie przez Kościerzynę, Osowę i jest takie, by pociąg z Bydgoszczy wyjeżdżał rano, a wracał z Helu wieczorem. Pociąg ma być przyspieszony, z szybkim według planu czasem przejazdu (np. na trasę Gdynia-Hel pokona w ok. 80 min). Ten sam skład w ciąg dnia wykona jeszcze trasę Hel - Władysławowo, tzn. dojedzie na Hel, pojedzie na trasie Hel-Władysławowo-Hel i potem dopiero wróci do Bydgoszczy. Bruk-Bet Termalica Nieciecza weszła w nowy rok bez trenera. Słonie szukały kogoś, kto poprowadzi zespół w rundzie wiosennej, spróbuje utrzymać w Ekstraklasie, podejmie się karkołomnej misji, której poziom trudności szacujemy na cholernie wysoki. Okazało się, że już samo zatrudnienie fachowca może generować niemałe z pierwszych kandydatów na następcę Mariusza Lewandowskiego był Pavol Stano. Prowadzono ze Słowakiem rozmowy, ale do podpisania umowy nie doszło. Pojawiały się plotki o możliwym zatrudnieniu Radosława Sobolewskiego, ale nic z tego. W gminie Żabno rozmawiano też z Piotrem Stokowcem i Marcinem Broszem. Ostatecznie postawiono na zatrudnienie Michała Probierza, który przystał na ofertę pod pewnymi warunkami, dotyczącymi wpływu na transfery. Później okazało się, że nagle na znaczeniu zyskał Krzysztof Witkowski i temat Probierza upadł, mimo że klub już go przedstawił jako trenera pierwszego zespołu… Szerzej o całej sytuacji pisaliśmy tutaj. Probierza w klubie nie innego chętnego — Radoslava Latala — i to on poprowadzi drużynę w rundzie Termalica – Jagiellonia Białystok. Latal ma swoje za uszamiW Niecieczy pojawiło się duże zamieszanie z trenerami, ale dla nowego szkoleniowca to nie pierwszyzna. W Piaście doświadczył równie ekstremalnej sytuacji, tyle że sam ją wykreował. Na własne życzenie rozsadził zespół od środka. Przedstawiamy chronologicznie przebieg zdarzeń:15 lipca 2016: poirytowany Latal po przegranej Piasta 0:3 z Goteborgiem, uznaje, że odchodzi z gliwickiego września 2016: Latal został zaprezentowany jako nowy trener tygodni po sytuacji, w której miał dość Gliwic i chciał wszystkich pogonić, gdzie pieprz rośnie, wjechał na białym koniu, by ratować Piasta. Działał w myśl zasady — stwórz problem, by mieć co rozwiązać. Później wszyscy w klubie byli zgodni, że zatrudnienie go po raz drugi było kompletną pomyłką. Poczuł się mocny, że mu wszystko wolno. Efekt był taki, że współpraca z nim nie należała do łatwych, a już na pewno nie do przyjemnych. Wyniki też go nie broniły, więc został zwolniony, ale przecież nie zawsze było źle. Były też na podobieństwo Piasta?Pod pewnym względem Czech pasuje do klubu z gminy Żabno. W Gliwicach przez moment zdawało się, że Latal może zbudować coś trwałego, coś mocnego, coś na lata. Z małopolskim klubem jest podobnie. Już wiele razy dostawaliśmy zalążki polityki długofalowej, że coś się w Niecieczy buduje. Tak na lata, by Ekstraklasa w małopolskiej wiosce stała się normą, a nie tylko raczej już nie wyciągnie z rękawa nowych Vacków i Nesporów, którzy nagle zrobią różnicę i postraszą czołówkę, ale państwo Witkowscy pewnie liczą na podobny efekt jak w pierwszym roku pracy Czecha w Gliwicach. Obejmował zespół, który był wymieniany w gronie kandydatów do spadku, by najpierw utrzymać Piasta, a potem zdobyć wicemistrzostwo. Wówczas dzięki Latalowi Piast był elastyczny taktycznie, przechodził płynnie z jednego ustawienia w dużo czasu, zanim reszta ligi się ich nauczyła. Przez kilka miesięcy ręce kibiców Ekstraklasy same składały się do braw. Piast Latala był naprawdę mocny i coś więcej niż tylko znośny dla oczu, a tego nie możemy powiedzieć o wielu drużynach, więc tym bardziej należy się Czechowi szacunek za tamten okres prosperity. To wystarczyło na wicemistrzostwo. Później było już gorzej i skończyło się tak, jak opisaliśmy w części ustawić, utrzymaćTeraz nie Czech wywołał chaos. On się z nim zderzył i raczej nikt nie oczekuje, że spędzi w zespole z Małopolski kolejnych pięć sezonów. Mydlenie oczu i malowanie trawy na zielono nie ma sensu. Teraz chodzi przede wszystkim o utrzymanie za wszelką cenę. O nic więcej. Żadne tam gwarancje ładnej gry, zalążków tiki-taki. Ciężka harówka i walka do końca o trzy punkty. Takie są realia. Zespół był rozbity po jesiennej impotencji punktowej, która nie wzięła się z powietrza. Dobiła ich jeszcze sytuacja z Michałem Probierzem, ale to zostawmy tę kwestię na z przodu, niefrasobliwość z tyłu. Taki obraz drużyny z Niecieczy oglądaliśmy przez większość poprzedniej rundy. Teraz czas na przełamanie. Im szybciej, tym lepiej. Czas ucieka i wbrew pozorom, zanim się nie obejrzymy, może być już po ptakach. Jesienią Słonie wygrały zaledwie dwa mecze (ze Śląskiem Wrocław i Górnikiem Zabrze) z osiemnastu, sześć zremisowali. Marnym pocieszeniem jest, że dziesięć porażek w lidze nie było najgorszym tym momencie beniaminek traci sześć oczek do pierwszej drużyny nad kreską. Ok, mają jeden zaległy mecz, ale po tym co oglądaliśmy jesienią, nie możemy z góry dopisać im choćby punktu. Jest źle, szaro i na wariackich papierach. Jeżeli nowy trener utrzyma tak rozbity zespół, który (wliczając 1. ligę) w 2021 wygrał zaledwie siedem spotkań, to w Niecieczy powinni zrobić rondo im. czeskiego Termalica Nieciecza – Jagiellonia Białystok. Typy Weszło, kursy Ożóg: Oba zespoły jesienią traciły mnóstwo bramek. W wielu spotkaniach komplikowały sobie sytuacje. Wiemy, że często w pierwszych spotkaniach rundy wiosennej obserwujemy pasmo meczów z cyklu -1,5 ht, ale chcielibyśmy zobaczyć trochę bramek, wiec stawiamy na BTTS — obie strzelą Kurs na – 1, WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:Musiolik: Wiem, że pewnie z 90% chłopaków przyjęłoby tę ofertę z MLSOskar Krzyżak: Chcę udowodnić, że da się przejść drogę od akademii do debiutu w Ekstraklasie w Rakowie [WYWIAD]Idealne stulecie Rakowa. To najlepszy klub Ekstraklasy w 2021 rokuFot. FotoPyk Najnowsze EkstraklasaLech Poznań chce ściągnąć Łukasza Sekulskiego Łukasz Sekulski otrzymał ofertę od Lecha Poznań, informuje Przegląd Sportowy. Jak czytamy – trwają negocjacje, zawodnik dostał ofertę kontraktu na trzy lata, ale póki co nie satysfakcjonuje go oferta finansowa mistrza Polski. Sekulski w ostatnim czasie przeżywa wręcz drugą młodość. Wydawało się, że 31-letni napastnik może być co najwyżej uzupełnieniem składu Wisły Płock, a on regularnie gra i regularnie strzela bramki dla Nafciarzy. W zeszłym sezonie zapakował 13 […] jest skończony w Brighton” Andy Naylor, dziennikarz The Athletic, w rozmowie ze stwierdził, że Michał Karbownik jest już skończony w Brighton. Miałoby chodzić między innymi o pozycję zawodnika na boisku: – Tak naprawdę Karbownik jest skończony w Brighton. Powodem tego jest jego dziwaczne naciskanie na grę w środku pomocy. Nawet jeśli w drużynie nie ma już Bissoumy, nie ma szans wygrać rywalizacji w tej części boiska. W klubie wiązano z nim duże nadzieje w bocznych rejonach. Jeśli chce […] wyjaśnia #66 || Mini Liga Minus – podsumowanie 3. kolejki W dzisiejszym odcinku vloga Roki podsumował kolejkę Ekstraklasy, bo nie mógł tego zrobić w ramach Ligi Minus i Weszłopolskich (wracamy niebawem). Jest o Cracovii, Lechu Poznań, Wiśle Płock i paru innych kwestiach. Zapraszamy.  typuje. Grad goli w eliminacjach Ligi Mistrzów? Być może… Co dzisiaj obstawiamy? Benfica vs. Midtjylland oraz Monaco vs. PSV. A przed kamerą Paweł Paczul, który mówi jak jest i jak być może będzie.  nadal chce Nowaka Raków nadal poluje na Bartosza Nowaka z Górnika Zabrze, informują Sportowe Fakty. Zdaniem Piotra Koźmińskiego Raków chce zapłacić za Nowaka 400 tysięcy euro. W klubie jeszcze się wahają. Z jednej strony dla Górnika taka kwota to jednak całkiem przyzwoity wpływ, z drugiej – zabrzanie straciliby kluczowego gracza, kolejnego tego okna, kiedy odszedł choćby Wiśniewski. Zdecydować ma Rada Nadzorcza, a że jej wyroki bywają różne, mogliście […] – Liverpool i City to długoterminowe projekty Widać, że rozstanie z PSG wciąż boli Mauricio Pochettino. Chodzi o jego wypowiedzi, których udzielił na łamach argentyńskiej strony Infobae. Pochettino stwierdził: – Istnieją kluby, które ufają trenerom – Liverpool czy Manchester City. To długoterminowe projekty, które dają szkoleniowcom możliwości. Zawsze dokonują porównania. Zdobyliśmy w PSG mistrzostwo mając 15 punktów przewagi. Odpadliśmy z Ligi Mistrzów, więc wiedzieliśmy, że będą problemy. City też przegrało z Realem. Co zrobiło? Kupiło […] wyjaśnia #66 || Mini Liga Minus – podsumowanie 3. kolejki W dzisiejszym odcinku vloga Roki podsumował kolejkę Ekstraklasy, bo nie mógł tego zrobić w ramach Ligi Minus i Weszłopolskich (wracamy niebawem). Jest o Cracovii, Lechu Poznań, Wiśle Płock i paru innych kwestiach. Zapraszamy.  wybierasz pomiędzy rodziną i karierą. Do tej pory wybierałem karierę… „Lekarz powiedział mi, że muszę być pod obserwacją i leczeniem, ponieważ ryzykuję utratę nerki i przedwczesny poród. Sytuacja jest bardzo trudna, jestem w 5. miesiącu ciąży i istnieje ryzyko, że ja i dziecko nie przeżyjemy. Aby leczenie się powiodło, potrzebuję spokoju w moim życiu”, napisała na Twitterze Andreea Hanca, charyzmatyczna partnerka Sergiu Hanki, czyli byłego już kapitana Cracovii, który mimo kontraktu do 2025 roku przeniósł się bez sumy odstępnego do rumuńskiej Universitatei Craiovia. […] opanował przestrzeń powietrzną nad Kielcami Gdyby piłkarze Śląska Wrocław mieli jakieś problemy z prawem, raczej nie mogliby posłużyć się poniedziałkowym wieczorem jako alibi. Choć ich „poczynania” obserwowało ponad dziesięć tysięcy kieleckich widzów, to ciężko było zauważyć, że ekipa z Dolnego Śląska dojechała na ten mecz. Korona zagrała swoje, trochę porąbała, trochę podostrzyła, ale i trochę postrzelała, wygrywając tym samym swój pierwszy mecz po powrocie do Ekstraklasy. Jeśli weźmiemy pod uwagę wyłącznie zdobycze […] w obronie, nowi nie odgrywają żadnej roli. Dlaczego Lech wpadł w dołek? Lech Poznań przegrał dwa pierwsze mecze sezonu Ekstraklasy, opadł z eliminacji do Ligi Mistrzów oraz przegrał mecz o Superpuchar Polski. Nawet jeśli założymy, że to ostatnie trofeum nie jest najważniejszym pucharem świata, a na Ligę Mistrzów i tak mało kto w Poznaniu liczył – sytuacja jest zła, bo Kolejorz wygrał dwa z siedmiu meczów na początku sezonu. W dodatku widoki na szybką poprawę formy są nikłe. Z czego wziął się ten dołek formy lechitów? […] Lech to syte koty. Byleby kasa się zgadzała – W sporcie jest prosta reguła – osiągasz sukces, cieszysz się dzień, dwa, jednak zaraz stawiasz sobie następne cele. Tu było czuć mobilizację na stulecie, całe miasto tego chciało. Mistrzostwo zostało zdobyte i… tyle. Wszyscy usiedli zadowoleni, mówię tu oczywiście przede wszystkim o działaczach z najwyższego szczebla. „Dajmy sobie trochę czasu, życie jest piękne, a nuż się uda coś wygrać dalej”. No, […] musi pokazać, że ma do zaoferowania coś więcej niż nieodstawianie nóg Korona Kielce z trójki beniaminków Ekstraklasy na starcie ekscytuje najmniej. Awansowała po barażach w wyjątkowych okolicznościach, ale potem dawała najmniej powodów, żeby spodziewać się po niej ciekawszych rzeczy. W przypadku Widzewa swoje robi niesamowita atmosfera na stadionie i przyjemny dla oka styl gry. Miedź, jak na swoje możliwości, imponowała transferami, praktycznie każdy z nich na papierze zapowiadał się interesująco. Inna sprawa, że na razie w praktyce tego nie widać. A kielczanie? Ani dużych […] Tanie, szybkie, wygodne i dla wielu smaczne jedzenie, opanowało dziś już praktycznie każde miasto, a im bardziej rozwinięte, tym "władza" fast-foodów większa. Wybór tego typu kuchni pozwala zjeść szybko i tanio, ale niekoniecznie zdrowo. Zapraszamy na kolejne porady udzielane naszym czytelnikom przez mgr Annę Słomkowską z Poradni Dietetycznej Trójmiasto Dietetyk. Dzisiaj opowiemy o składający się z hamburgera, frytek i coli ma wystarczająco dużo kalorii, nasyconych kwasów tłuszczowych, sodu i cukru, aby dla wielu z nas pokryć zapotrzebowanie energetyczne prawie na jeden dzień! Traktowanie jedzenia typu fast-food jako podstawy diety, grozi poważnymi problemami zdrowotnymi: od nadciśnienia, cukrzycy, otyłości, przez osteoporozę, zaburzenia koncentracji i agresję, po depresję i uporczywe alergie. Przykładowo: kobieta w wieku 35 lat, bez nadwagi, prowadząca średnio intensywny tryb życia potrzebuje ok. 1800 kcal dziennie, które powinna dostarczyć w 4-5 zestaw składający się z hamburgera, frytek i coli dostarcza 1005 kcal, a zawarte w nim tłuszcz, białko, węglowodany i sól pokrywają ponad połowę jej dziennego zapotrzebowania. Istnienia fast-foodów nie da się jednak wyeliminować i część z nas, z rożnych powodów, nie zrezygnuje z ich jedzenia. Jeśli ktoś lubi taką kuchnię, ale jej nie nadużywa (np. korzysta raz w miesiącu) i nie ma poważnych problemów ze zdrowiem, nie musi obawiać się negatywnych skutków takiej diety. W przypadku, gdy ktoś traktuje fast-foody jako stały element swojej diety, zastępując nimi jeden z codziennych posiłków - "karmi" nie tylko swoje zmysły, ale i ciało, zatruwając się na własne życzenie. Ludzie świadomi ryzyka, jakie niesie ze sobą częste żywienie się tzw. śmieciowym jedzeniem, powinni ograniczyć jego spożywanie, gdyż prędzej czy później skutki takiego odżywiania ujawnią się, a walka z nimi będzie bardzo faktem jest to, ze w sieciowych i mniej znanych restauracjach typu fast-food, można już zjeść "z głową", trzeba tylko poświecić trochę więcej uwagi przy zamówieniu. Coraz więcej restauracji poza standardową (nadal najbardziej ulubioną) ofertą wprowadza do menu nowe, lżejsze propozycje. Ponadto sami możemy poprosić o małe modyfikacje w posiłku, żeby pozbyć się z niego części tłuszczu i zatem wybierać dania w restauracjach typu fast-food, aby chwila "przyjemności" nie zamieniła się ciąg wyrzeczeń i treningów lub w bóle brzucha? Najłatwiej oczywiście byłoby nie jeść takich potraw, ale co zrobić w sytuacji, kiedy magiczna siła ciągnie nas właśnie w tym kierunku, albo kiedy nie ma w pobliżu żadnej innej restauracji czy baru? Poniżej kilka porad:- uważaj na promocje - zestawy, podwójna lub dodatkowa porcja któregoś ze składników może podnieść jego kaloryczność nawet o 100 proc.,- zwróć uwagę w jaki sposób przygotowywany jest posiłek - smażony w głębokim tłuszczu, w podwójnej panierce, podawany z sosem serowym, dodatkowym serem, grillowany czy opiekany?Te informacje zwykle znajdują się w karcie. Wybierz ten zestaw, do przygotowania którego użyto jak najmniej tłuszczu, np. grillowany lub pieczony kurczak zamiast tego w panierce, pizzę na cienkim cieście zamiast tej z podwójnym serem i wypełnionymi serem dodatki tj. sosy majonezowe, sery i dipy potrafią zabić nie tylko smak potrawy, ale i zrobić z niej prawdziwą bombę kaloryczną. A zatem kupując sałatkę poproś o zmianę sosu na lżejszy (jogurtowy lub winegret). Wyeliminuj też majonez, w zamian poproś o keczup i musztardę - najlepiej w pojedynczych opakowaniach, tak, abyś sam mógł dodać je do kanapki, kontrolując w ten sposób ich część sieciowych restauracji ma na swoich kartach menu podaną dokładną liczbę kalorii, tłuszczu, soli i innych składników odżywczych, właśnie po to, aby każdy mógł zaplanować, na ile i na co może sobie pozwolić, żeby nie przesadzić z kaloriami. Ponadto można zasugerować się wskaźnikiem GDA czyli Wskaźnikiem Dziennego Zapotrzebowania, który mówi o tym, jakie ilości poszczególnych składników odżywczych są zawarte w produkcie lub potrawie oraz dziennym zapotrzebowaniu na te składniki. Wartości GDA podawane są w procentach, należy je jednak traktować tylko jako punkt odniesienia. GDA podawane na opakowaniach lub w menu nie zawierają informacji o indywidualnym zapotrzebowaniu na kalorie i składniki do posiłków zamawiaj wodę - zrezygnuj z porcji słodkiego napoju, który może zawierać aż 9 łyżeczek cukru!- jeśli zamawiasz sałatki lub dania, w składzie których są sosy, poproś o podanie sosów w osobnych pojemniczkach, tak aby mieć kontrolę, jaka ilość tych sosów znajdzie się na twoim talerzu- nie spiesz się - jedz spokojnie, gryząc każdy kęs. Dzięki temu łatwiej rozpoznasz czas nasycenia i unikniesz przejedzenia się, a twój układ pokarmowy będzie sprawniej pracował. Spokojne jedzenie dostarcza przyjemności i relaksuje, a przecież o to chodzi w domowy:120 g mielonego wołowego mięsa,1 liść sałaty lodowej,2 plastry pomidora,4 plastry ogórka,4 paski żółtej papryki,cebula,bułka wieloziarnista lub grahamka,jogurt naturalny,keczup,pomidory w puszce,ostra papryka,zioła,czosnek,sól i pieprz, doprawić solą i pieprzem do smaku i uformować w placek o grubości ok. 1 cm. Usmażyć na patelni grillowej smarując ją uprzednio olejem lub oliwą. Bułkę przekroić. Przygotować sosy: *jogurtowy - do jogurtu naturalnego dodać kawałek rozgniecionego ząbka czosnku, zioła i sól, podzielić na dwie części*pomidorowy - do drugiej części sosu dodaj 2 - łyżki rozgniecionych pomidorów z puszki i trochę keczupu i ostrej papryki - strony bułki posmarować sosami, na jedną część pomidorowy, na drugą czosnkowy. Na spodnią część bułki położyć zwinięty liść sałaty, grillowany kotlet z mięsa wołowego, pomidory, ogórka, drobno posiekaną cebulę i kawałki domowy: kaloryczność - 340 kcal, białko - 32 g, tłuszcz - g, sól - 1,4 g,Hamburger z sieci fast-food: kaloryczność - 496 kcal, białko - 27 g, tłuszcz - 25 g(!), sól - 2,3 g(!)

raz chory niedźwiedź pierdział budząc miłosierdzie