Nowotwory złośliwe krtani Do głównych czynników ryzyka zachorowania na raka krtani należy palenie tytoniu, zwłaszcza połączone z nadużywaniem alkoholu. Rak gardła powstaje na skutek niekontrolowanego przez organizm wzrostu nieprawidłowych komórek w obrębie jednej z trzech części anatomicznych gardła: nosogardła, gardła
Na 100 proc. chorych, którzy przychodzą do operacji z rozpoznaniem raka trzustki, aż 80 proc. podlega już tylko leczeniu paliatywnemu. Pozostałych 20 proc. pacjentów kwalifikuje się do zabiegu resekcji, ale tylko 5 proc. z tej grupy ma szansę na około 5-letnie przeżycie po operacji — tłumaczy prof. Wojciech Kielan, specjalista
Temat jest nieprzypadkowy, bo jak wyliczyli organizatorzy, to głównie kobiety opiekują się chorymi na raka w Wielkopolskim Centrum Onkologii. Pań wśród personelu jest po prostu więcej. Dyrektor szpitala prof. Julian Malicki zapewnia, że centrum robi wszystko, by być blisko pacjenta, stąd filie otwierane w regionie.
cash. Pisze tego posta na gorąco, bo cała aż się trzęsę. Dziś jak zwykle w przerwie w pracy przeglądałam serwis informacyjny, a tam new jakiego dawno nie widziałam. Kopara mi opadła. Pewna mądra mama w Texasie wpadła na pomysł łatwego zarobku na dziecku. To akurat mnie nie dziwi, bo rodzice potrafią wykorzystywać swoje dziecko dla osiągnięcia własnych korzyści materialnych. Zszokował mnie sposób i krzywda, niewyobrażalna krzywda jaką zrobiła dziecku. Otóż owa mamusia ogoliła córkę na łyso i umieściła jej zdjęcie w sieci jakoby zbierała pieniądze bo dziecko ma raka!! Czy wy to ogarniacie? Bo ja nie bardzo. Ta kobieta chyba nie zdawała sobie sprawy co to znaczy mieć chore dziecko, a co dopiero chore na raka. I ludzie współczuli i wpłacali. Uzbierała 10 tys. dolarów gdy zaciekawiła pomoc społeczną i miejscowego lekarza. Prawda wyszła na jaw, a ona już nie jest już matką. Źródło- Choć sama nie mam dzieci (pierwsze w drodze) pracuję w miejscu gdzie choroba to codzienność. Przychodzą do nas nie tylko starsi, ale i rodzice z małymi dziećmi nawet kilku miesięcznymi. Nawet sobie nie wyobrażacie jaki ci ludzie przeżywają dramat, ile wylali łez, ile nie przespali nocy. Gdy widzę maleństwo 4-5 letnie, które ma porażenie mózgowe i jest w zasadzie roślinką, albo naszą ostatnią podopieczną- 9 letnią dziewczynkę z guzem mózgu nieoperacyjnym, która ma przerzuty do kości, zadaję sobie pytanie- Boże ile ci ludzie (rodzicie i dzieci) mają w sobie siły, by walczyć o każdy oddech, o każdy dzień? Gdybym sama miała tak chore dziecko nie wiem czy bym podołała. Ogromnie podziwiam takich rodziców, którzy walczą z całych powiem wam jedno, gdyby moje dziecko było ciężko chore stanęłabym bym na rzęsach, żeby je ratować. Może kraść bym nie poszła, ale jeśli trzeba byłoby wyprzedać majątek czy płaszczyć się w mediach bądź u znanych ludzi, choćby mnie wyrzucali drzwiami wchodziłabym oknem. Kochający rodzic dla dziecka zrobi wszystko. Nie zapomnę gdy bratanica mojej koleżanki urodziła się z wadą serca, którą miało tylko czworo dzieci w Polsce. Pukali gdzie się tylko dalo, byli nawet w TVN prosić o pomoc, bo operacja w Niemczech miała kosztować bodajże 60 tys. euro. Szarego człowieka na to nie stać. Nagrali film, w którym opowiedzieli historię oczami taty, który cierpi z powodu krzywdy dziecka. Na ich miejscu zrobiłabym to samo. Powiedzcie mi zatem jak okrutnym trzeba być człowiekiem, jak nie mieć serca, by wmawiać ludziom tak potworną chorobę dziecka tylko po to, by wyłudzić pieniądze. Dla mnie to jest straszne. Jaką traumę to dziecko będzie miało. Może kiedyś znajdzie tą ulotkę z własnym wizerunkiem, a w niej przeczyta, że miało raka i matka zbierał na nie pieniądze. Tyle tylko, że to brednie. Jakbyście się poczuli, gdyby wasza matka czy ojciec posłużyli się wami, by w imię solidarności społecznej i współczucia wyłudzić pieniądze? Gdyby powiedziano wam, że macie udawać chorych, cierpiących i umierających? Dla mnie taka kobieta nigdy nie powinna mieć dzieci. Nie jest godna tego. Na szczęście odpowiednie służby szybko się zorientowały w czym rzecz i zdążyły na czas, bo strach myśleć do czego ona mogła się posunąć. Odebrano jej prawa rodzicielskie- słusznie? Jak najbardziej. Za coś takiego to moim zdaniem mimo wszystko niewielka kara. Powinna odbyć co najmniej półroczne prace społeczne w jakimś hospicjum, szpitalu z oddziałem onkologii dziecięcej, by na własne oczy zobaczyć, co to znaczy nowotwór u dziecka. Takie kobiety nie powinny mieć zdolności do rodzenia. Mam nadzieje, że los da jej jeszcze porządną nauczkę. Czekam na wasze opinie. Buziaki
Rak puka do naszych drzwi, kiedy nikt się go nie spodziewa. Ta choroba wkracza na scenę każdego dnia. To strona monety, której nigdy nie chcemy widzieć. A wszystko zaczyna się od potwierdzenia bezlitośnie zasypujemy się setkami pytań: dlaczego ja? Próbujemy chwytać się życia, ale są momenty kiedy ból jest silniejszy. Pomaganie osobom, których dotknął rak jest dość skomplikowane. Nowotwór wywiera silny wpływ na zdrowie fizyczne i umysłowe pacjenta, nawet długo po zakończeniu leczenia. Najpowszechniejszymi objawami jest wyczerpanie oraz psychologiczny stres, który bierze się od momentu usłyszenia diagnozy po cały proces interwencji. Inne powszechne problemy to depresja oraz lęki, fizyczne osłabienie oraz problemy z koncentracją i pamięcią.“Wiesz, jeśli stanąłeś w walce z rakiem, wszystko inne wydaje się być bułką z masłem.” -David H. Koch-Tyrania wsparcia społecznegoNic nie jest tak unikalne jak ból. Nic nie jest tak osobiste jak to doświadczenie. Jak powiedział Thiebault, “Szkoda może być unikniona, bólu nie można uniknąć”. Nie wszystkie umysły są w stanie poradzić sobie z fizycznym lub emocjonalnym oto paradoks: ciało pozostaje ciche, kiedy nic nie boli, jednak wtedy czujemy ból w naszym umyśle. Rak to ciężka walka i szanowanie prawa chorego do wybrania metody radzenia sobie z nim jest niezbędne. Podobnie jak pozwolenie mu wyrazić wszystkich swoich emocji, włączając uczucie wyczerpania i stosujemy wyrażenia wsparcia, które mają na celu zachęcać oraz pocieszać. Jednakże, nie zdając sobie z tego sprawy, czasami w zamian doprowadzamy do wygórowanych oczekiwań. “Zwyciężysz”, “Nie martw się, jesteś silny”. W niektórych przypadkach poprzez pokazywanie naszych uczuć z najlepszymi intencjami, dajemy obraz “chorego optymisty”. Tak jakby chorzy oraz jego bliscy mieli obowiązek stawić czoła chorobie z pełnym entuzjazmem i jest niezwykle trudną diagnozą i doświadczeniem. Nie zawsze musisz nosić na twarzy uśmiech. Pozostaw trochę miejsca na ból i oraz ofiarowywanie miłości jest bardzo ważne, lecz musimy być ostrożni z tym, co mówimy oraz nie dawać choremu ekstremalnych przykładów do naśladowania i jeszcze w ten sposób dorzucać do ciężaru, który musi nieść na swoich barkach. To błąd przeobrażać tych ludzi w “bohaterów”, jeśli robimy to odzierając ich z człowieczeństwa. Brzemię, które noszą jest naszego towarzystwa i wsparcia. Musimy uznać ich ból, zaakceptować ich emocje oraz szanować ich wysiłek. Musimy słuchać oraz spełniać ich potrzeby. To najlepsza pomoc, jaką możemy ważne jest zapewnienie członkom rodziny przestrzeni do tego, by byli źli, zmęczeni oraz pogrążeni w bólu. Nie przypieraj ich do muru mówiąc im, że powinni być “dumni” z tego, że są rodzicem, siostrą, dzieckiem itd. “takiego wojownika”. Oczywiście powinniśmy ofiarować nasze wsparcie, ale musimy też dać im miejsce na upadek i ponowne jako zagrożenie dla przetrwaniaPoznanie diagnozy o nowotworze tworzy silną reakcję stresową. Istnieje 6 głównych lęków, jakie posiadają chorzy na raka: śmierć, bycie zależnym od innych, niepełnosprawność, zakłócenia życia, brak komfortu oraz oszpecenie. Otrzymanie informacji jest którzy są odpowiednio poinformowani o swojej sytuacji, mogą lepiej kontrolować proces leczenia oraz wykazują się większą współpracą i aktywnością. W tym znaczeniu, im większa niepewność, tym większy ta musi być realistyczna. Powinna mieć za główny cel rozwiązanie wszelkich wątpliwości, które dana osoba może odczuwać w związku ze swoją chorobą. Jednakże należy powstrzymać się przed nieuzasadnionych oczekiwaniach czy wyidealizowanych nadziejach. Czasami tak się dzieje, kiedy czujemy, że musimy zapewnić bezwarunkowe wsparcie i nie sprawdzamy prawdziwości swoich że nie zawsze musimy coś mówić. Słuchanie potrzeb danej osoby oraz szanowanie jej czasu w ciszy to również okazywanie zrozumienia i miłości.“Możesz być ofiarą raka lub ocalałym. To kwestia nastawienia.” -Dave Pelzer-Sposoby radzenia sobie z chorobąCzasami nie jest łatwo zrozumieć sposoby w jaki zachowują się nasi bliscy oraz jak reagują na chorobę. Nawet trudniej zrozumieć, nasze własne działania, kiedy zmierzamy się z tak bolesnymi oraz skomplikowanymi momentami. Kontrola nad wieloma sytuacjami wymyka nam się z rąk, nie wiemy co robić, frustrujemy się oraz spróbujemy dowiedzieć się co myśli dana osoba oraz jak się czuje. W końcu nie chcemy, żeby cierpiała. Sami nie chcemy w jaki sposób chory podchodzi do nowotworu, ma związek z ze stylem radzenia sobie, jaki posiada dana osoba. Te style determinowane są przez wzory myślenia oraz cechy osobowe. Generalnie, wyróżniamy 5 stylów radzenia sobie z nowotworem:WalczenieRak dla tych osób jest wyzwaniem. “Musi mi się udać zachować moje życie, które prowadziłem do tej pory. Muszę zdecydować o tym, co mogę zrobić.” Nawet sama diagnoza staje się oni kontrolę, jaką mogą posiadać nad sytuacją oraz wykształcają optymistyczne nastawienie. Starają się zdobyć dużo informacji. Praktycznych oraz przydatnych informacji, a nie tych zbędnych. Szukają czegoś, co może im pomóc oraz przyjmują aktywną rolę w tym z tym stylem zaprzeczają negatywnym konsekwencjom, jakie może spowodować rak. “To nie jest takie złe, wszystko pozostanie takie jak było. Nie ma się o co martwić.”Starają się zminimalizować swoje postrzeganie niebezpieczeństwa, zmniejszając jego wagę. Nie koncentrują się na swojej zdolności do kontroli, jak osoby z walecznym stylem radzenia sobie. Przyjmują wykonalną prognozę oraz zaniżają wpływ choroby. Osoby z tym stylem mogą zacząć nadużywać środków odurzających, jako formę z tym stylem przyjmują nastawienie biernej akceptacji. “Wszystko jest w rękach lekarzy.” “Bóg przesądził o moim losie.” Stają się zrezygnowani. Widzą zagrożenie nie jako coś bardzo poważnego oraz umieszczają kontrolę nad nim w czyichś rękach (lekarzy, Boga itd.). Istnieją pacjenci, którzy nie przyjmują żadnych aktywnych strategii radzenia sobie z chorobą oraz często mają problemy z czuje się przytłoczony. “Nie ma nic, co mogę zrobić, tylko czekać na śmierć.” Widzą diagnozę jako bardzo poważne zagrożenie, olbrzymią stratę. Dlatego czują, że nie mają żadnej kontroli nad swoją sytuacją. Nie wierzą nawet w kontrolę osób trzecich, takich jak lekarze. Osoby z tym stylem mogą przestać dbać o higienę, odpowiednio się odżywiać itd. W tej grupie są też dość częste zaburzenia grupa doświadcza silnej reakcji w formie zmartwień i niepokoju. “Muszę bacznie obserwować każdy symptom, muszę nauczyć się wszystkiego, co możliwe.” Dla tego pacjenta rak to olbrzymie zagrożenie i stale kwestionuje on kontrolę nad sytuacją. Jest też bardzo niepewny rezultacie, istnieje u niego stała potrzeba uzyskiwania informacji, które będą go w czymś utwierdzały. Temu stylowi towarzyszą stany lękowe oraz zaburzenia somatyczne.“Rak to słowo, a nie wyrok.” –John Diamond–Jakość życiaIstnieją trzy podstawowe kryteria, aby zrozumieć jakość życia. Po pierwsze, jest ona czymś całkowicie subiektywnym. Każda osoba jest wyjątkowa oraz ceni jakość swojego życia w zależności od swoich doświadczeń, aspiracji oraz osobistych preferencji. Posiada ona również wiele wymiarów. Innymi słowy, musimy wziąć pod uwagę duży wpływ tej choroby na wiele dziedzin życia. I w końcu, to coś przejściowego. Jakość życia zależy od teraźniejszości. Zmienia się wraz z życia zawsze była ściśle związana z chorobą. Chorzy chcą żyć, a nie po prostu egzystować. To oznacza branie pod uwagę poziom aktywności oraz autonomii, jaki posiada pacjent. I podobnie, musimy również rozważyć fizyczny wpływ oraz stany psychologiczne (lęki, depresja, obniżone poczucie własnej wartości its.), jakie wywołuje możemy zapomnieć o wymiarze społecznym. To bardzo istotne czuć satysfakcję z relacji społecznych oraz posiadać grupę wsparcia. Równie ważne jest życie duchowe. Na koniec, ważne są zasoby materialne, takie jak pieniądze oraz opieka należy wziąć pod uwagę potrzeby osoby, której dotknął rak. Szanowanie oraz pomaganie w podejmowaniu decyzji opartych na jej ocenach i pragnieniach ułatwi jej przezwyciężyć trudności i przeciwności losu. To nie tylko dodawanie lat do swojego życia, lecz życia do swoich może Cię zainteresować ...
blogi ludzi chorych na raka