Najczęściej wymienia się odtrucie alkoholowe, psychoterapię i awersyjne metody wspierające leczenie (Esperal). Nadmierne picie alkoholu prowadzi do wystąpienia ciągów alkoholowych, których samodzielne przerwanie często okazuje się nie tylko trudne, co wręcz niemożliwe do bezpiecznego przerwania przez nałogowca. Przede wszystkim z tytoniem, ponieważ palenie papierosów potęguje rakotwórcze działanie alkoholu. Z drugiej strony alkohol ułatwia i przyspiesza wnikanie substancji rakotwórczych z dymu papierosowego. Dlatego ci, którzy palą i piją, narażają się nawet na stukrotnie większe ryzyko zachorowania. Nie należy też łączyć alkoholu z nie będę jeść słodyczy; od poniedziałku do piątku nie będę pić alkoholu; nie będę się kłaść późno spać. pomogą nam w pracy nad silną wolą. Pamiętajmy o tym, aby przy analizie swoich działań brać pod uwagę zarówno “Będę”, jak i “Nie będę”. Tylko dzięki temu do naszego treningu silnej woli wprowadzimy Fast Money. Witam was serdecznie Jestem alkoholiczką . Mam 34 lata i prawie wyszłam na prostą, lecz niestety znów poległam. Prawie 2 lata nie piłam i byłam z siebie dumna . Mieszkam w Holandii. Zaczęło się od wyjazdu na urlop przez 2 tygodnie pobytu w PL piłam cały czas . Mama była zawiedziona . Nie rozmawia teraz ze mną . Kiedy wróciłam znów do Holandii w tym marnym stanie obiecałam sobie że się nie napije ! Lecz po 2 miesiącach poległam znów i napiłam się w weekend . Wmówiłam sobie że panuje nad tym ale wpadłam w ciąg . Kupowałam kolejne butelki . W pracy zgłosiłam chorobowe żeby pić. Po tamtym tygodniu powiedziałam sobie że ‚muszę przestać , mam synka 3,5 letniego, nienawidziłam własnego odbicia w lustrze . Przestałam na krótko potem znów piłam na weekendy to miało być tylko , ale kolejny ciąg się zaczął . Nie umiałam skończyć . Potem popracowałam tydzień i od soboty się zaczęło . Wymyślam różne wymówki żeby dostawać wolne . Ostatnio nawet cieszyłam się że synek się przeziębił bo znów mogłam pić do końca tygodnia. Mój partner widział mój stan i wyrzucał butelki te które kupiłam . Byłam wściekła bo nie mogłam pić od rana i musiałam iść znów do sklepu po nowe . Dziś zakończyłam ten ciąg i jestem przerażona . Nie wiem co się ze mną dzieje , powinnam iść do pracy ale w takim stanie nie dam rady wejść na rower . Partner w pracy a ja znów siebie nienawidzę i tego okropnego stanu. Miałam przestać wczoraj ale ręce mi się tak trzęsły że musiałam się napić z rana . Mój Partner od razu zauważył że jest ze mną coś nie tak kiedy pijana nie mogłam wstać z łóżka . Wypiłam jego whisky , które dostał w prezencie . Przez mój okropny apetyt na alkohol boje się że stracę ich obu . Boje się że stracę też dobrą prace . Kocham swojego synka i każdego dnia żałuje że sięgam po to świństwo . Nawet teraz leżę i patrzę na zegarek i czekam aż otworzą monopolowy żeby mogła pójść po alkohol . Nie chce poć i nie chcę tak się czuć . Pozdrawiam was Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek, Gosiax, Paweł Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Witaj Ruby Nie chcesz pić a jednocześnie czekasz aż otworzą monopolowy. Wiesz, że sobie i bliskim szkodzisz ale to pijesz dalej. Tak działa ta choroba. Dobrą wiadomościa jest to, że w każdej chwili możesz ją zatrzymać i leczyć. Nieleczona rozwija sie bardzo szybko i doprowadza do ruiny. Teraz masz wybór...pić albo nie pić. To zależy od Ciebie. Ja dziś nie piję a Ty? Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci. Emilka Alkoholiczka Za tę wiadomość podziękował(a): Ruby Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Witaj szekla Ta choroba zrujnowała już tyle dobra w moim życiu. Nie chcę dzisiaj pić. Nienawidzę dzisiaj samej siebie . Ciągle nie mogę pojąć dlaczego ta okropna choroba dopadła mnie i jak szybko doprowadziła do takiej ruiny. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Na tym to polega, że alkohol na sylwestra trzeba kupić 3 a nawet 4 razy. Bez reakcji bliskich do dziś myślałbym, że to jest śmieszne, a ja jestem cool. Trochę dziś pochmurno ale w głowie szukam pomysłów na prezenty świąteczne. Pozdrawiam i życzę błękitnego nieba. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Ostatnia edycja: przez Sebax35. Witaj seba Zaczęłam ten ciąg od rana w poniedziałek bo została wódka z weekendu. Walczyłam z całych sił żeby po nią nie sięgać , chciałam wypić kawę i normalnie się czuć ale nie wytrzymałam i poszły pierwsze kieliszki . Potem telefon do pracy z dobrym kłamstwem żebym mogła dalej pić. Ten mój zalkoholizowany mózg w ogóle nie widzi problemu w tym . Kiedy jestem pijana wmawiam sobie że jestem szczęśliwa taka wiecznie upojona . Ale potem przychodzi ten stan kiedy już mam za dużo i zaczynam analizować co ja najlepszego zrobiłam . Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Ruby Wielu z Nas było w tym samym miejscu co Ty teraz. Wielu z Nas jest dzisiaj trzeźwych, i jeśli jeszcze nie! szczęsliwych to co najmniej zadowolonych z życia. Zbliżają sie święta. Wigilia to taki ciepły wieczór, kolacja rodzinna. Możesz to przeżyc na trzeźwo, radośnie. Jesteśmy tu żywymi przykładami, że da się z tego wyjść, że można. Tylko chciej. Na razie tylko tyle i aż tyle. Już doświadczyłas tego, że bez leczenia sie nie da. Tamto nie pomogła więc coś trzeba zmienić. Zacznij zmieniać, działaj, to naprawdę idealny moment na start Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci. Emilka Alkoholiczka Za tę wiadomość podziękował(a): Ruby Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Witaj Ruby, Twój post jest przejmujący i niezwykle mi bliski, pamiętam czas kiedy piłem i nie mogłem przestać, myślałem o samobójstwie uważając że to jedyny sposób żeby uwolnić się od alkoholu, wszystko wokół mnie się waliło, rodzina, praca, dom, pasje etc., spadłem na dno, cud że żyję lub w najlepszym razie nie wylądowałem w więzieniu. Nie idź do sklepu, znajdź mityng w swojej okolicy i tam pójdź jak najszybciej - - gwarantuje, że poczujesz się lepiej. Terapia i mityngi to jedyna droga według mnie. Ja jestem trzeźwy od 8 lat. Zapytaj na mityngu o broszurę - "Grzech czy choroba" Odpisz czy trafiłeś na mityng Pozdrawiam Cię serdecznie. Paweł Alkoholik Za tę wiadomość podziękował(a): darek70 Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Doskonale wiem, o czym piszesz. Wiele razy pytałem sam siebie,co jeszcze musi się wydarzyć, bym przestał pić ? Detoks, psychiatryk, utrata pracy, prawa jazdy, w końcu rodziny ? Dla alkoholika po pierwszym kieliszku, nagle to wszystko znów staje się obojętne. Sam nie dałem nigdy rady , ale uwierzyłem innym alkoholikom. Skoro im się udało, to czemu nie mi ? Jest w tym duża siła. Większa od mojej, bo takowej wobec alkoholu nie posiadałem. Darek, trzeźwy dzięki wspólnocie AA i programowi 12 kroków. "Everything is gonna be alright" Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Paweł Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Ostatnia edycja: przez darek70. Witaj Ruby Nic się nie zaczęło, samo nie wypiło, po alkohol nie sięgnęło itd., to Ty zrobiłaś. Warto zacząć brać w końcu odpowiedzialność za własne czyny. To są tylko i wyłącznie Twoje decyzje. Ja nie zadawałam pytań czemu to ja, zaakceptowałam i bardzo zmienić pragnęłam. Twój wpis przypomniał mi mój czynny alkoholizm, ta nienawiść do samej siebie, ona w końcu mnie napędziła do poszukania pomocy. Patrzenie w lustro, wyzywanie siebie, a i tak potem znowu chlanie Ja bez wsparcia z zewnątrz, realnej pomocy nie byłabym nigdy gdzie teraz jestem. Naprawdę możesz zmienić, wiele dokonać. Wszystko jest w głowie, działanie, działanie, działanie. Jestem Monika alkoholiczka. Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel Za tę wiadomość podziękował(a): HENIEK Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Witaj Moni Dziś to zrobiłam sięgnęłam po pomoc i uczestniczyłam w Mityngu online . Bardzo mi pomogły ich słowa wsparcia i przede wszystkim zrozumienia! Nigdy nie rozumiałam pojęcia jak alkoholik może pomoc drugiemu a jednak . Historie ludzi bardzo mnie poruszyły . Teraz widzę że potrzebowałam tego żeby zrozumieć z czym się zmagam od lat . Dziś znów będę uczestniczyć w kolejnym i mam nadzieje znaleźć sponsorkę i z czystym sumieniem będę chciała rozpocząć program . Miałam iść do sklepu po wódkę żeby przestać czuć się tak bezsensownie . Ale porozmawiałam dzisiaj z osobą , która przechodziła to samo i bardzo mi to pomogło . Nie poszłam do tego sklepu zamiast tego wzięłam się w garść i zaczęłam powoli ogarniać mieszkanie . Pije wodę , łykam witaminy i w końcu coś zjadłam .Nie poddam się Napewno ! Pozdrawiam Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, andrzejej, Tomoe, Alex75, jankes12, marcin, Krysia 1967, Paweł Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Ruby, dajesz sobie szansę na inne życie, bardzo warto ją wykorzystać i żyć, prawdziwie żyć, bez zakłamania, ściemniania, iluzji. Powodzenia Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel Za tę wiadomość podziękował(a): Ruby Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Ostatnia edycja: przez Moni74. Ruby, gratuluję działania, ale zrób WSZYSTKO żeby dzisiaj się nie napić, po prostu wszystko !!! Jeśli nie możesz wytrzymać to idź na mityng stacjonarny, lub zadzwoń do kogoś, jest jeszcze wcześnie lub miej kontakt on-line, ale to jest moment kiedy być może waży się Twoje życie !!! WALCZ o Twoje Szczęśliwe Życie na Trzeźwo !!! Czytając Twój post uważam że warto... Pozdrawiam Cię. Paweł Alkoholik Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Krysia 1967 Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Witaj Ruby Dobrze, że działasz choćby on-line. Gdybyś miała czas spróbuj realu: Dla mnie najgorsze było pokonanie obsesji picia gdy odstawiłem alkohol. Gdy ciało dojdzie do normy - nie wmawiaj sobie, że ciało potrzebuje. Ciało NIE POTRZEBUJE. Potrzebuje Twój chory umysł i w nim musisz przemeblowania dokonać. Pomogą Ci doświadczenia innych alkoholików czy program zdrowienia Wspólnoty AA. Jestem alkoholikiem. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Cześć Ruby . Fajnie,że jesteś. ...Nie poddam się Napewno ! Pozdrawiam I tego się trzymaj .Pozdrawiam. Jestem Krysia alkoholiczka. Za tę wiadomość podziękował(a): Sebax35 Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Witaj Ruby Jestem Janek alkoholik dzisiaj nie piję Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Czasami bardzo ciężko odróżnić spożywanie alkoholu dla relaksu od początków uzależnienia. W przypadku każdej osoby alkoholizm rozwija się inaczej i wynika z innych okoliczności. Podejrzewasz, że bliska Ci osoba ma problem z alkoholem? Dowiedz się, jak uświadomić alkoholikowi, że jest alkoholikiem. Spis treściObjawy alkoholizmu – jak je rozpoznaćJak powiedzieć alkoholikowi, że jest uzależniony i powinien przestać pić?Wymówki alkoholikaJak działa mechanizm zaprzeczenia u alkoholikaZacznij działać szybko, a zwiększysz szanse na wyleczenie Objawy alkoholizmu – jak je rozpoznać W Polsce picie alkoholu nie jest uważane za coś złego – w końcu każdy ma prawo żyć własnym życiem. Wysokoprocentowe napoje są zazwyczaj podawane podczas okazjonalnych spotkań, a te niskoprocentowe stanowią przyjemny dodatek do odpoczynku. Wynika to z tego, że alkohol działa rozluźniająco i odprężająco. Jaka jest granica pomiędzy piciem dla rozluźnienia a uzależnieniem? Jak trafnie rozpoznać osoby uzależnione i chorobę alkoholową? Nałóg alkoholowy to choroba, która atakuje mózg i ośrodek układu nerwowego. Ma wiele skutków zarówno dla naszego organizmu, jak i kondycji psychicznej. Często prowadzi do poważnych problemów, takich jak zaniki pamięci, niewydolność wątroby, a w niektórych przypadkach nawet do śmierć. W przypadku uzależnienia alkohol dominuje całe życie i jest obowiązkowym elementem życia osoby uzależnionej. Alkoholik wszystko zaczyna podporządkowywać piciu i z dnia na dzień spożywa coraz więcej alkoholu. To z kolei powoduje zwiększenie tolerancji organizmu na alkohol, czyli do odprężenia alkoholikowi potrzeba już całej butelki wódki, a nie tylko jednego kieliszka. Zwiększona tolerancja na alkohol to jeden z najpoważniejszych sygnałów świadczących o możliwości uzależnienia się od alkoholu. Na samym początku niemal wszyscy alkoholicy zaprzeczają temu, że mają jakikolwiek problem. Jednak w rzeczywistości coraz częściej wszystko sprowadzają do picia alkoholu, a do tego zaniedbują swoje codzienne obowiązki. Kolejnym sygnałem świadczącym o chorobie alkoholowej jest picie w samotności lub w tajemnicy. Alkoholikowi łatwiej pić, gdy nikogo nie ma w pobliżu, ponieważ nikt nie będzie go oceniał za to, co robi. Co jeszcze świadczy o uzależnieniu od alkoholu? Rozdrażnienie, wahania nastroju, problemy z koncentracją, tendencja do wszczynania awantur oraz agresywne zachowanie. Jak powiedzieć alkoholikowi, że jest uzależniony i powinien przestać pić? Przede wszystkim do rozmowy należy podejść bez nerwów. Wrogie nastawienie połączone z próbą zwrócenia uwagi na problem przeważnie skończy się awanturą i przyniesie odwrotny skutek. Osoba uzależniona nie zdaje sobie sprawy z tego, że zachowuje się inaczej niż wtedy, jak przez cały czas była trzeźwy. Alkoholik jest przekonany, że wszystko ma pod kontrolą, a alkohol w żaden sposób nie wpływa na jego życie. To przekonanie jest dodatkowo potwierdzane tym, że najbliżsi bardzo często starają się usprawiedliwiać alkoholika i równie często biorą na siebie odpowiedzialność za ich zachowanie. Co więcej, twierdzi też, że przecież może przestać pić, kiedy tylko będzie chciał. Ważny jest również moment, w którym rozmawiamy z alkoholikiem. Taka rozmowa musi odbyć się w momencie, kiedy alkoholik jest trzeźwy. W innym przypadku Twoje starania nie będą miały żadnego sensu. Do rozmowy należy się odpowiednio przygotować. Podawane argumenty muszą być racjonalne i oparte na emocjach. Nie bój się mówić wprost o tym, co Cię boli i jak alkohol wpływa na Wasze życie. Staraj się jednak nie osądzać alkoholika, ponieważ może ona to odebrać jako atak. Najważniejsze jest to, aby alkoholik sam zrozumiał, że ma problem i powinien rozpocząć terapię. Tylko w ten sposób walka z nałogiem będzie miała sens i może zakończyć się sukcesem. Wymówki alkoholika Podstawowym sygnałem choroby alkoholowej jest zaprzeczanie rzeczywistości. Jest to mechanizm obronny, który daje osobie uzależnionej złudne wrażenie, że problem wcale jej nie dotyczy. Bardzo często alkoholik jest na tyle przekonujący, że z powodzeniem potrafi oszukać zarówno siebie, jak i najbliższych. Jakie są najczęstsze wymówki osób uzależnionych? “Przecież nie piję codziennie” – alkoholizm bardzo często kojarzy się z codziennym piciem. Nawet pijąc kilka razy w tygodniu można uzależnić się od alkoholu. O alkoholizmie świadczy nie tylko ilość spożywanego alkoholu, ale także długofalowa częstotliwość. “Przecież pracuję i zarabiam” – alkoholicy bardzo często jako wymówkę traktują chodzenie do pracy i utrzymywanie rodziny. “Mogę przestać pić w każdej chwili” – w większości przypadków alkoholik twierdzi, że odstawić alkohol, kiedy tylko będzie chciał. W praktyce jednak zaprzestanie picia trwa maksymalnie kilka dni (zazwyczaj przez ciężkie objawy zespołu odstawiennego). “Przecież wszyscy piją” – zazwyczaj alkoholik obraca się w towarzystwie, które również nadmiernie spożywa alkohol przez to nie widzi, że jest to coś złego. “Piję tylko okazyjnie” – bardzo szybko okazuje się, że każda okazja jest dobra do wypicia. “Alkohol pomaga mi zasnąć” – wbrew pozorom alkohol powoduje zaburzenia snu. “To tylko piwo” – to, że piwo zawiera mniej alkoholu wcale nie oznacza, że nie można się od niego uzależnić. Wszystko zależy od ilości i częstotliwości spożywania alkoholu. Jak działa mechanizm zaprzeczenia u alkoholika Mechanizmem zaprzeczenia nazywamy system zachowań, który pozwala alkoholikowi wyprzeć problem. Powoduje on, że alkoholik oszukuje zarówno swoich bliskich, jak i samego siebie. Jest na tyle przekonujący, że udaje mu się przekonać innych, że nie ma żadnego problemu z alkoholem i że w każdej chwili może przestać go spożywać. Trzeba jednak mieć na uwadze, że osoba uzależniona nie myśli racjonalnie, a jego rzeczywistość jest zakłamana. To z kolei powoduje, że nie jest on w stanie racjonalnie określić swojego problemu oraz jego konsekwencji. Zacznij działać szybko, a zwiększysz szanse na wyleczenie Uzależnienie można pokonać. Kiedy alkoholik uświadomi sobie swoje uzależnienie, powinien jak najszybciej podjąć kompleksowe leczenie. Często zdarza się tak, że alkoholik zgłasza się na leczenie dopiero w bardzo zaawansowanej fazie uzależnienia, wtedy też pokonanie nałogu alkoholowego jest dużo cięższe. Im szybciej alkoholik podejmie leczenie, tym lepiej. Zobacz także Dawka śmiertelna alkoholu Plastikowy paszport COVID Czy normalny, zdrowy człowiek ma jakikolwiek problem, żeby nie pić? Alkoholu, coca-coli, oranżady, soku z ananasów, czegokolwiek (poza wodą)? Nie sądzę. Nie chce, to nie pije - i koniec tematu. Z alkoholikami oraz ludźmi, których… hm… "relacje" z alkoholem z jakiegoś, nie dokładnie jeszcze zdiagnozowanego powodu nie są normalne, jest inaczej. Alkoholizm jest chorobą trwałą (nie jest możliwy powrót do stanu sprzed uzależnienia) oraz chroniczną - ma albo może mieć nawroty. Nawrót choroby alkoholowej nie oznacza automatycznie picia - można powiedzieć, że powrót do picia, to ostatni objaw nawrotu. Przedostatnim objawem jest głód alkoholowy - specyficzne w tej chorobie psychiczne i fizyczne łaknienie alkoholu. Objawów nawrotu jest znacznie więcej, właściwie tak dużo, że trzeba je było podzielić na grupy: zmiany w samopoczuciu fizycznym, zmiany w samopoczuciu psychicznym. zmiany w trybie życia oraz stosunkach z innymi ludźmi… Jednym ze sposobów, by nie wrócić do picia jest samoobserwacja (we Wspólnocie AA albo w grupie terapeutycznej na pomoc i wsparcie w tym zakresie można też liczyć ze strony współtowarzyszy niedoli) i wyłapywanie objawów nawrotu wcześniej, jeszcze zanim dojdzie do tego ostatniego, czyli wtedy, kiedy zatrzymać się i zawrócić z drogi do knajpy czy sklepu monopolowego jest jeszcze stosunkowo łatwo. Kolejna sprawdzona metoda to popularny wśród uzależnionych program HALT, zgodnie z którym nigdy nie należy być głodnym, złym (rozdrażnionym) samotnym i zmęczonym. Jest to akronim od angielskich słów: Hungry, Angry, Lonely, Tired. Stany te, jak wykazało doświadczenie pokoleń alkoholików, sprzyjają nawrotom choroby alkoholowej. Głównie warto pamiętać, że głód alkoholowy może wywołać zwyczajne pragnienie. Wielu moich znajomych alkoholików, w pierwszym okresie abstynencji, nie rozstaje się z półlitrową butelką wody mineralnej. Solidne opicie się wodą albo sokiem naprawdę potrafi pomóc. Mam świadomość, że dla wielu osób, które mają problem z piciem, informowanie o tym wszystkich wokół może stanowić poważny problem, a w takim razie, w jaki sposób odmawiać picia, gdy alkoholem częstują? Do najbardziej popularnych należą wymówki dotyczące choroby i przyjmowanych leków, których rzekomo pod żadnym pozorem nie wolno mieszać z alkoholem, lub prowadzenia samochodu i zrozumiałej konieczności utrzymania abstynencji w związku z tym. Jednorazowo może to od biedy wystarczyć, ale na dłuższą metę nie jest rozwiązaniem skutecznym, coś o tym wiem. Z mojego własnego doświadczenia wynika, że skuteczny jest prosty komunikat: dziękuję, ja w ogóle nie piję alkoholu, z lekko wzmocnionym w ogóle. Zwykle wystarcza. Jeśli jednak nie, powtarzam, ja zdarta płyta to samo. W towarzystwie, które nachalnie namawia do picia, wręcz stara się mnie do niego zmusić, nie bywam już od dawna. I to też jest dobra metoda - zmienić towarzystwo. Paru przyjaciół z terapii i mityngów AA opowiadało o pożytkach modlitwy w sytuacjach, gdy trudno im było zachować abstynencję. Ja może takich doświadczeń nie mam, ale też jestem przekonany, że modlitwa w trudnych chwilach życia zaszkodzić nie może. Ciekawego odkrycia dokonali z pół wieku temu amerykańscy… sędziowie, a może jednak alkoholicy. Kierowcy złapanemu na prowadzeniu pod wpływem alkoholu sędzia dawał wybór: albo odsiadka, albo uczestnictwo w dziewięćdziesięciu mityngach AA w ciągu dziewięćdziesięciu dni, czyli po prostu udział w spotkaniach Anonimowych Alkoholików przez trzy miesiące codziennie. Delikwenci, którzy wybrali drugą opcję (w skrócie "90 na 90") zauważyli, że obecność na mityngach pomaga im utrzymać abstynencję, że dzięki nim po prostu nie chce im się pić. Metoda okazała się tak skuteczna, że do dziś we Wspólnocie Anonimowych Alkoholików sugeruje się nowicjuszom i początkującym, którzy mają problem z utrzymaniem abstynencji, by "zrobili" 90 mityngów w 90 dni. Warta uwagi jest też sugestia, by alkoholik, który już nie czuje się pewnie, któremu chce się pić, zatelefonował do jakiegoś innego trzeźwego alkoholika i porozmawiał z nim. Jestem pewien, że zdecydowana większość uczestników mityngów AA ma w swoich telefonach dziesiątki albo i setki numerów mniej czy bardziej znajomych alkoholików. To nie muszą być najlepsi kumple, wystarczy, żeby byli trzeźwymi alkoholikami - ja sam rozmawiałbym z każdym, kto przedstawiłby się jako alkoholik i poprosił o rozmowę, bo boi się, że może się napić, i nie miałoby znaczenia, że go nie znam albo, że jest środek nocy. Takim prośbom się nie odmawia. A metoda jest skuteczna - po prostu. Ważna umiejętnością dla alkoholika, który pragnie utrzymać abstynencję, jest zdolność unikania wyzwalaczy. Czym są te wyzwalacze? Jak sama nazwa wskazuje, są to czynniki, które mogą wywołać chęć napicia się, wyzwolić głód alkoholu. Oczywiście wspólnym wyzwalaczem dla wszystkich alkoholików jest sam alkohol - stąd też bardzo poważnie traktowane rady, by nie trzymać go w domu, nie chodzić w miejsca, w których głównie pije się alkohol, nie kupować alkoholu, nie dawać w prezencie, upewniać się, że w tym, co chce się zjeść albo wypić nie ma alkoholu (np. torty, lody, czekoladki i wiele innych); wielu znanych mi alkoholików nie używa kosmetyków na bazie alkoholu - na szczęście jest już spory wybór innych. Wyzwalaczy, poza alkoholem, jest całe mnóstwo i często mają one charakter indywidualny - mogą to być miejsca, osoby sytuacje, przedmioty, nawet dźwięki, które konkretnej osobie kojarzą się z piciem. Na pewno nie wymieniłem tutaj wszystkich, wydaje mi się nawet, że nie jest to możliwe, jednak najważniejszą dla mnie, ulubioną, najbardziej skuteczną metodę, sposób, "trick", rozwiązanie, znalazłem w książce: Praktyka dowodzi, że nic lepiej nie umacnia niezależności od alkoholu, jak intensywna praca z innymi alkoholikami. Ten sposób jest zawsze skuteczny. Nawet wtedy, kiedy inne zawodzą. Jest to Dwunasty Krok naszego Programu ("Anonimowi Alkoholicy" s. 77). *** *Nie jestem profesjonalistą (lekarzem, psychologiem, terapeutą), nie reprezentuję Wspólnoty AA - jestem tylko niepijącym alkoholikiem, a prezentowane tu treści są wynikiem moich osobistych przeżyć i doświadczeń. Meszuge - pseudonim literacki polskiego pisarza, autora książek, artykułów i esejów dotyczących problematyki alkoholizmu, wyzwolenia z uzależnienia, Wspólnoty Anonimowych Alkoholików i Programu 12 Kroków AA oraz szeroko pojmowanego rozwoju osobistego. Ze względu na osobisty, momentami nawet intymny charakter pisarstwa Meszuge, bezkompromisowość oraz poruszający dramatyzm opisywanych spraw i zdarzeń, personalia autora chronione są specjalnymi umowami.

wymówki żeby nie pić alkoholu